Bleisure: podróż pełna benefitów

Podróżuj po swojemu

Kto z nas nie lubi podróży? Nieważne – krajowe czy zagraniczne – mamy swoje wymarzone, a każda z nich ma nam dać przyjemność i satysfakcję. Wypoczynek zazwyczaj planujemy na okres letni, gdy podróżom sprzyja pogoda, a dzieci mają w szkole przerwę od nauki. Plażowanie nad morzem, wyprawy w góry, rejs pod żaglami, czy wycieczka na tropikalną wyspę? Wybór zależy tylko od nas – zainteresowań, fantazji i budżetu. Te najdłuższe w roku wakacje planujemy zazwyczaj z odpowiednim wyprzedzeniem, konsultując termin z przełożonym, a z rodziną czy przyjaciółmi kierunek i formę pobytu. Czy jednak wakacje to jedyny czas, który możemy poświęcić na odpoczynek i odkrywanie nowych miejsc? Współczesna rzeczywistość daje nam dużo więcej możliwości!

Zdobywaj, nie posiadaj

W ciągu ostatniej dekady podróżowanie stało się bardzo modne, szczególnie wśród młodych ludzi. Tak zwani Millenialsi, czyli urodzeni w latach 1980 – 2000, podróżują o wiele częściej niż ich rodzice czy dziadkowe. Badania prognozują, że za kilka lat będą stanowić co najmniej połowę wszystkich turystów na świecie! Dwudziesto- i trzydziestolatkowie wydają na turystykę coraz więcej pieniędzy i deklarują, że podróże i zwiedzanie to jedne najważniejszych dla nich celów na przyszłość. Taki trend wzmacniany jest dzięki dużej łatwości w organizacji wyprawy i dostępności różnych form wypoczynku na całym świecie. Mają na to wpływ malejące koszty podróży, przy równoczesnym zwiększeniu zarobków oraz rozwój technologii i komunikacji. Hotel na drugim końcu świata możemy dziś wybrać i zarezerwować za pośrednictwem polskojęzycznej aplikacji na naszym smartfonie, w każdej chwili.

Skupiając się na „tu i teraz” i czerpaniu radości z życia, młodzi ludzie najbardziej cenią sobie wspomnienia i emocje. Inwestycje, takie jak mieszkanie czy samochód, mają dla nich mniejszą wartość niż albumy ze zdjęciami, szpilki wbite na mapie świata i znajomości w najdalszych zakątkach kuli ziemskiej. Wolą przeżywać niż posiadać.

Podróżujesz prywatnie, czy służbowo?

Styl życia skoncentrowany wokół podróży pozornie kłóci się z ambicjami rozwoju zawodowego. Millenialsi są sumiennymi i dobrze wykwalifikowanymi pracownikami, jednak zdecydowanie różnią się w podejściu do życia i pracy od swoich starszych kolegów, a ich oczekiwaniom niełatwo jest sprostać. To właśnie dzięki nim coraz bardziej popularne jest zjawisko work life integration, które powoli wypiera powszechne do tej pory work life balance. Dziś już wiemy, że nierealne jest zachowane sztywnego podziału – sfera zawodowa naszego życia ściśle współistnieje z prywatną, bez wyraźnych granic stawianych przez godziny na zegarze. Nikogo już nie dziwią wizyta u lekarza w trakcie pracy, prywatne rozmowy telefoniczne w biurze, czy odebranie dziecka z przedszkola pół godziny przed oficjalnym końcem dnia pracy. Równocześnie normą staje się odbieranie służbowej poczty wieczorem – na kanapie w domowym zaciszu. W większości przypadków taka symbioza świetnie się sprawdza. Co jednak z podróżami, tak ważnymi dla wielu pracowników? Ledwie dwadzieścia sześć dni urlopu w ciągu roku nie wystarczy przecież na realizację wszystkich podróżniczych planów.

Podróżuj i pracuj równocześnie!

Jeden z najświeższych trendów w turystyce nosi miano bleisure. Neologizm powstał z połączenia dwóch słów – business i leisure, oznaczającego łączenie służbowych i prywatnych aktywności w tym samym czasie. Zjawisko nazywane jest również workcation lub bizcation i mieści w sobie wszystkie te podróże służbowe, podczas których zaciera się granica pomiędzy obowiązkami zawodowymi, a czasem nazywanym przez nas wolnym.

Jak to działa? Będąc poza miejscem zamieszkania, już po zakończeniu spotkań służbowych i innych zaplanowanych zadań, wykorzystujemy czas na poznanie okolicy i skorzystanie z dostępnych w niej atrakcji. Możemy wyjść na spacer lub wycieczkę do muzeum, skorzystać z toru kartingowego albo innych form rozrywki, które nie są dostępne w naszym mieście. Szczególnie koncerty i spektakle lokalnego teatru to wydarzenia, którymi warto się zainteresować i zaplanować z wyprzedzeniem. Dzięki dobrej zabawie nie tylko zrelaksujemy się po pracy, ale wykreujemy nowe przeżycia i ciekawe wspomnienia. Służbowa delegacja zmieni się – z nudnego wyjazdu spędzonego w salach konferencyjnych i hotelach bez wyrazu- w przyjemny wypad z masą ciekawych atrakcji.

Bleisure nie kończy się jednak na popołudniowych rozrywkach! Coraz częściej jest przedłużeniem służbowego wyjazdu o weekend lub kilka dni urlopu. Dzięki połączeniu obu podróży – służbowej i prywatnej – organizacja tej drugiej jest dużo prostsza, a na pewno znacząco tańsza i tym samym zwiększa nasze turystyczne możliwości. Dużo łatwiej przecież zwiedzić na własną rękę Nowy Jork, kiedy nie musimy martwić się o koszty biletów lotniczych za ocean, bo zasponsorował nam je pracodawca w ramach delegacji. Może się okazać, że to jedyna w naszym życiu okazja, by zobaczyć Australię, Brazylię czy Meksyk!

Podróżnicze win-win z pracodawcą

Mimo, że nowoczesne narzędzia umożliwiają nam natychmiastowy kontakt nawet z ludźmi na drugim końcu świata, relacje face to face nabierają wartości i znaczenia, także w kontekście biznesowym. Coraz więcej firm wymaga od zatrudnionych dyspozycyjności i stawia przed nimi wyzwanie częstych podróży – czasem do innego miasta, ale też na drugi koniec kontynentu lub nawet za ocean. I choć same w sobie nie są przerwą od pracy, takie wyjazdy pozwalają oderwać się od codziennej biurowej rutyny. Dają też możliwość odwiedzania zupełnie nowych miejsc, bez konieczności finansowania całej podróży z prywatnego konta.

Łączenie podróży w celach służbowych z odkrywaniem nowych miejsc na własną rękę może być jeszcze łatwiejsze, gdy nasza firma mocniej włączy się w ich organizację. Ma na to co najmniej kilka sposobów! Wiele korporacji negocjuje specjalne warunki pobytu dla swoich pracowników w hotelach na całym świecie. Mając oddział czy zaprzyjaźnioną firmę na innym kontynencie może przygotować propozycje ciekawych atrakcji i sugestie miejsc wartych odwiedzenia, np. w postaci specjalnego folderu przekazanego przed wyjazdem. Świetnym rozwiązaniem jest wsparcie lokalnych partnerów w organizacji czy przeprowadzeniu wycieczki dla pracowników, oczywiście po zakończeniu godzin pracy. To także doskonały sposób na integrację ludzi zaangażowanych w ten sam projekt. Z czasem w firmowym intranecie naturalnie tworzą się grupy podróżujących, którzy na bieżąco wymieniają się doświadczeniami i wrażeniami ze swoich wypraw.

Takie wyjazdy zagraniczne mają także swoje biznesowe uzasadnienie – dzięki nim mamy szansę lepiej poznać lokalną kulturę i zwyczaje. To w przyszłości ułatwi nam kontakty z partnerami, kontrahentami czy współpracownikami z innych zakątków świata. Siedząc całe życie za tym samym biurkiem nie dowiemy się na przykład, że Chińczycy nie zgodzą się na żaden wspólny biznes, jeśli nie poświęcimy czasu na proponowane przez nich zwiedzanie okolicy i wspólne posiłki, podczas których poruszanie tematów zawodowych jest absolutnie zakazane. Świadomość różnic i wiedza na temat odwiedzanego to nieocenione wsparcie w naszych relacjach z jego mieszkańcami.

Bleisure benefitem od pracodawcy

Nie trzeba pracować w międzynarodowej korporacji, która regularnie wysyła swoich pracowników do Chin i Australii, by podróżować zgodnie z założeniami bleisure. Również w Polsce, w dużych miastach i mniejszych miejscowościach, znaleźć można ciekawe miejsca i rozrywkę dla każdego. Muzea, galerie sztuki, festiwale plenerowe, topowe wydarzenia kulturalne i sportowe – wszystko, co nam się podoba i sprawia przyjemność, może być sposobem na relaks po dniu pracy. Mimo to wiele osób rezygnuje z takich rozrywek. Powodem może być brak wiedzy o dostępnych możliwościach, a także wysiłek konieczny do zorganizowania wolnego czasu. Tu również nie bez znaczenia jest zaangażowanie pracodawcy i choć trudno oczekiwać, że wybierze za pracowników między wystawą a spektaklem i kupi dla nich bilety, w prosty sposób może im pomóc. Udostępnienie pracownikom kafeterii, czyli sklepu internetowego z tysiącami benefitów, zapewni im nieograniczony dostęp do inspiracji i gotowych pomysłów na aktywne spędzanie czasu po pracy, niezależnie od lokalizacji. Platforma z benefitami może okazać się dla amatorów bleisure również bezcennym wsparciem finansowym. Kiedy bowiem kończy się wyjazd służbowy, a zaczynają wakacje, zmienia się również sposób finansowania naszej wyprawy. Faktury za delegacje nie mogą przecież uwzględniać biletów do Energylandii czy aquaparku, ani noclegów z weekendu po delegacji. Dzięki dodatkowemu finansowaniu od firmy możliwości i motywacja pracowników do przedłużenia wyjazdu rosną. Pod wpływem udanej wycieczki zmienia się także ich zaangażowanie i podejście do pracy oraz samego pracodawcy, który rozumie ich potrzeby i wspiera pomysły o podróżach i aktywnym spędzaniu czasu.

Swoboda nieograniczonych wyborów

Bleisure, work life integration i samodzielny wybór benefitów to tylko niektóre ze zjawisk charakterystycznych dla współczesnej rzeczywistości zawodowej. By nadążyć za trendami i oczekiwaniami coraz młodszych pracowników, firmy powinny nastawić się na innowacje i elastyczność. Chcąc przyciągać i zatrzymać wartościowe talenty pracodawcy muszą uzbroić się w narzędzia, które będą wspierać dopasowanie warunków i stylu pracy do indywidualnych potrzeb wszystkich zatrudnionych, a równocześnie ułatwią zarządzanie firmą i nie dołożą pracy zespołom HR.