Benefity pozapłacowe – czy są takie, za które nie musimy płacić?

Kategoria: Benefity, Benefity dla pracowników
Dodano: 23.08.2019

Koszty benefitów pozapłacowych to temat bardzo często poruszany w trakcie konferencji i wydarzeń branży benefitowej. Wielkie korporacje, które posiadają odpowiednie środki, nie muszą zastanawiać się nad ceną benefitów. Dla mniejszych firm może to być jednak nie lada łamigłówka. Jak podnieść motywację zespołu albo powiększyć go o nowe talenty, nie wydając fortuny?

W Stanach Zjednoczonych, ale też coraz częściej w Europie, przeprowadzane są badania mierzące satysfakcję pracowników z warunków pracy. Mają one pomóc zrozumieć, na co obecnie zwracają uwagę pracownicy i w co warto inwestować, aby zapewnić komfort w pracy. Okazuje się, że poza wynagrodzeniem, naprawdę ważne stają się też benefity pozapłacowe. Jednak nie te, które można dodać do pensji i przeliczyć, np. na złotówki. Nierzadko chodzi bowiem obecnie o coś innego. O poczucie pewności i świadomość, że miejsce pracy pasuje do profilu pracownika.

Topowe benefity pozapłacowe

Badania wyraźnie wskazują, że do tych najpopularniejszych benefitów należą  świadczenia zdrowotne, np. opieka dentystyczna. Coraz bardziej powszechny jest również elastyczny harmonogram pracy. Dla pracowników, nie tylko posiadających rodzinę, ale też tych młodszych, np. milenialsów urodzonych w latach 80-tych i 90-tych XX wieku, podstawowym może okazać się kryterium: czy pracuje się zadaniowo, czy pracodawca liczy spędzone w biurze godziny.

Następnie w rankingach znajduje się praca zdalna. Nawet w Polsce nie jest to nowość, chociaż nadal budzi sporo kontrowersji, być może związanych bardziej z naszymi przyzwyczajeniami kulturowymi, niż brakiem zaufania naszych kadrowych. Warto zwrócić uwagę, że większość z tych benefitów pozapłacowych nie generuje wysokich kosztów dla pracodawców,  a w niektórych przypadkach są one całkowicie bezpłatne.

Czas – benefit pozapłacowy na wagę złota

Warto zacząć od przemyślenia harmonogramu pracy zespołu. Oczywiście, nie każdy pracodawca będzie sobie mógł na to pozwolić, ponieważ praca w niektórych miejscach, jak np. urzędach lub szpitalach musi trwać w odpowiednim przedziale czasowym. Natomiast w  korporacjach lub przedsiębiorstwach świadczących szeroko rozumiane usługi, taki benefit, jak elastyczny czas pracy, może okazać się na wagę złota. Oprócz tego, warto rozważyć inne udogodnienie dla pracowników, korespondujące z ich często napiętym grafikiem, także poza firmą. Członkom takiego zespołu można zaproponować, aby do biura przychodzili w odpowiednich dla nich godzinach. W ten sposób czas pracy w skali makro zwiększy się i nabierze dynamiki.

Częstą praktyką, zwłaszcza w okresie letnim jest skrócenie czasu pracy, np. do sześciu godzin w każdy piątek. Zjawisko work life integration jest już na tyle obecne w naszym życiu, że jako pracodawca nie musimy obawiać się o niedopełnienie obowiązków oferując taki benefit pozapłacowy swoim pracownikom. Ze względów ekonomicznych i ekologicznych, jak się okazuje, stała obecność na stanowisku pracy nie jest już bowiem tak konieczna, dzięki czemu pracodawca może poczynić oszczędności w globalnym budżecie firmy.

Są też korporacje, które oferują nielimitowane i nienadzorowane urlopy, jakkolwiek niewiarygodnie by to nie brzmiało. Wciąż jednak są to jedynie propozycje i pomysły z różnych stron świata. Nie muszą one pasować do profilu każdej firmy. Nie każdy pracownik musi też czuć się swobodnie, decydując na własną rękę o swoim grafiku. Takie zmiany lepiej wprowadzać stopniowo lub testować, proponując pracę zdalną w określonych sytuacjach albo dniach.

Podobno nie ma nic za darmo, ale …

Dosyć popularne i niekoniecznie kosztowne jest także dostosowanie wolnej przestrzeni w biurze tak, aby pracownicy mogli tam spędzać przerwy lub czas w chwilach, kiedy potrzebują odejść od biurka. Należy przecież pamiętać, aby co godzinę na moment wstać od komputera i przejść się, co poprawi krążenie lub popatrzeć przez okno, bo nic nie odpręża oczu tak, jak zieleń liści na drzewach. Nowa przestrzeń, wolna od obowiązków i sprzyjająca relaksowi, nie musi być siłownią w wersji mini, ani oazą zen, gdzie można medytować czy praktykować jogę. Może to być pomieszczenie urządzone prosto, ale umożliwiające pracownikom spożycie posiłku w spokoju, przeprowadzenie prywatnej rozmowy przez telefon czy policzenie do dziesięciu, kiedy dopada ich stres. Oczywiście, po raz kolejny należy przypomnieć o takim zaprojektowaniu tego miejsca, aby odpowiadało ono charakterowi firmy oraz codziennemu rytmowi pracy i potrzebom zespołu.

Wśród zupełnie bezkosztowych benefitów pozapłacowych, na które może pozwolić sobie obecnie wielu pracodawców, jest dzień, kiedy można przyjść ze swoim pupilem do biura. Naszym małym podopiecznym wystarczy natomiast jedynie miska z wodą. Innym pomysłem, który nikogo nic nie powinien kosztować, może być też dzień bez krawata i butów na obcasie albo innych elementów stroju służbowego.

Drobne gesty to szczodre benefity pozapłacowe

Sposobów na to, jak uatrakcyjnić miejsce pracy dla obecnych lub przyszłych pracowników, jest wiele i wbrew pozorom, nie muszą one być kosztowne. Przede wszystkim liczy się pomysł i znajomość potrzeb lub zainteresowań pracowników. Już drobne gesty mogą zostać odebrane jako szczodre. Czasem darmowy parking lub miejsce, gdzie można zostawić bezpiecznie rower, to świetna sprawa. To ważne, żeby spokojnie dojechać do pracy i nie martwić się o to, gdzie stanęliśmy i ile nas to będzie kosztować albo czy będziemy mieli jak wrócić do domu. Czas ten lepiej poświęcić na pracę, co opłaci się bardziej i pracownikom, i pracodawcy.